Od 13 sierpnia w kaplicy naszego domu na Nkolbisson w Yaounde mamy Najświętszy Sakrament. Przy okazji ks. Proboszcz parafii, na terenie której jesteśmy, poświęcił także wszystkie pomieszczenia i przeszedł z Najświętszym Sakramentem przez cały dom. Dla nas było to coś niesamowitego. Czyż Bóg nie jest wielki!
s. Weronika Sakowska

Druga połowa 2020 roku, z powodu wprowadzonej kwarantanny, naznaczona była szczególnym oczekiwaniem przez dzieci i młodzież na wspólne spotkania prowadzone regularnie przez Siostry na Malowance. Gdy tylko nastąpiło zniesienie obostrzeń sanitarnych, przyszli do naszej wspólnoty tak bardzo oczekiwani przez nas goście.
Naszą wspólnotę odwiedziło najpierw ośmioro dzieci z Domu Dziecka prowadzonego na Malowance przez Siostry od Aniołów. Spotkanie miało bardzo świąteczny charakter, ponieważ czworo dzieci „od sióstr” przystąpiło w tym roku do Pierwszej Komunii Świętej. Wspomnienia pierwszo-komunijnych przeżyć, słodycze oraz zabawy przyniosły wszystkim wiele radości. Prawdziwą niespodzianką, która zwieńczyła spotkanie, było znalezienie żółwia na naszym podwórku.
Kolejnymi gośćmi byli przedstawiciele młodzieżowej grupy katechetycznej z naszej parafii. Nasze spotkanie rozpoczęliśmy Koronką do Bożego Miłosierdzia w intencji ustąpienia epidemii koronawirusa. Później smażyliśmy kiełbaski, uczestniczyliśmy w różnych zabawach i przede wszystkim dziękowaliśmy Panu Bogu za dar spotkania z drugim człowiekiem, które zaczęliśmy doceniać w obecnym czasie, chyba jak nigdy dotąd, jako szczególną wartość.
Pod koniec lipca (26 – 31.08) odbyły się półkolonie dla dzieci, które uczą się języka polskiego i historii Polski przy Ośrodku Kultury i Tradycji Polskich w Żytomierzu w naszej świetlicy. To był piękny czas, wypełniony zabawami, tańcami, rozmaitymi grami, zajęciami plastycznymi. Przedsięwzięcie to nie mogłoby dojść do skutku, gdyby nie główny organizator – pani Marina Filisijenko oraz pomoc naszych sióstr, którym to bardzo serdecznie dziękuję za zaangażowanie.
Jak dobrze być razem i chwalić Pana. Niech św. Wincenty Pallotti wstawia się za nami.
Siostry z Żytomierza

Nasz nowy dom w dzielnicy Yaoundé Nkolbisson z każdym dniem pięknieje i nabiera blasku. W ostatnim miesiącu, dzięki dobrej współpracy s. Weroniki z Panem Benoit, inżynierem z dużym doświadczeniem i fachową znajomością spraw budowlanych, wykończone i pomalowane zostały pokoje i łazienki, zainstalowana elektryczność i podłączona woda ze studni znajdującej się na naszym podwórku. Jakie to dobrodziejstwo mieć i pić zdrową źródlaną wodę!
Tak bardzo zależało nam na tym, żeby jak najszybciej zamieszkać w nowo zakupionym domu, że kiedy prace wykończeniowe zmierzały ku końcowi, zaczęłyśmy już sprzątać, myć okna, szorować posadzki, meblować pomieszczenia, szyć firanki, często do późna w nocy. I rzeczywiście, 30 czerwca byłyśmy w stanie przyjąć w domu nasze młode siostry Kamerunki, dla których dużo wcześniej zaplanowałyśmy sesję formacyjną. Wszystkie cieszyłyśmy się niesamowicie, że możemy być u siebie, że mamy dom, w którym możemy się spotykać, organizować spotkania, zebrania i sesje. Nasze młode siostry, uniesione radością, spontanicznie dziękowały i dziękowały, śpiewały i tańczyły chwaląc Pana za wielkie rzeczy, które nam czyni.
Robotnicy zaangażowani do prac wykończeniowych pracowali w ekipach : elektrycy, hydraulicy, tynkarze, malarze i inni. Nadzorując ich pracę wraz z panem inżynierem troszczyłyśmy się także o ich dobre samopoczucie, wykorzystywałyśmy różne okazje, aby rozmawiać z nimi o ich troskach, o sprawach duchowych i religijnych. Zachęcałyśmy ich do wspólnej modlitwy, między innymi do odmawiania różańca. Znajdowałyśmy też dla nich dobre religijne czasopisma i książki.
Obecnie przygotowywany jest projekt i kosztorys budowy przedszkola. Działka jest wystarczająco duża, aby zrealizować taki projekt. Chcemy przede wszystkim odpowiedzieć na potrzeby środowiska, ponieważ w dzielnicy Nkolbisson nie ma przedszkola ani szkoły katolickiej, a dobrze wiemy, jak ważne jest w dzisiejszej dobie zapewnienie dzieciom dobrego chrześcijańskiego wychowania. Mamy nadzieję, że w przyszłym roku uda nam się rozpocząć realizację tego projektu.
Wszystkie razem po raz kolejny dziękujemy wdzięcznym sercem naszym przełożonym, Siostrom z Centrum Misyjnego, a przede wszystkim naszym Darczyńcom za ich wsparcie a przez nie za udział w tym nowym dziele, które jest budowaniem przyszłości dla nowego pokolenia. Doceniamy to, że mimo trudnego kontekstu spowodowanego pandemią Covid 19 byliście w stanie, Drodzy Przyjaciele Misji, dzielić się z nami Waszymi oszczędnościami i być dla nas i naszych kameruńskich misji prawdziwą podporą.
Zapewniamy Was o naszej pamięci i modlitwie. Wypraszamy dla Was potrzebne łaski za wstawiennictwem św. Jana Pawła II, którego obrałyśmy za Patrona naszych pallotyńskich misji w Kamerunie oraz naszego świętego Założyciela, Wincentego Pallottiego. Niech dobry Bóg Was strzeże i chroni, darzy głęboką wiarą, miłością i nadzieją.
s. Anna Kot
Katolików zostało tutaj mało. Wielu młodych i starszych wyjechało do Polski. Tam mieszkają i pracują. Starają się przyjeżdżać do rodziców, szczególnie na Święta. W tym roku pięcioro dzieci przystąpiło do Pierwszej Komunii Świętej. Koronawirus, później malowanie prezbiterium przesuwały datę najważniejszego dla nich dnia. W tym roku na barki rodziców spadła cała odpowiedzialność duchowego przygotowania swoich skarbów. Mając do wyboru dwa języki, ukraiński i polski, wybrali język polski. Cały mały katechizm, pytania i odpowiedzi do egzaminu końcowego u księdza proboszcza – i wszystko to w języku polskim. To nie lada wyczyn. Nasi ojcowie tak czynili i my też. Dzieci zdały celująco. Rodzice przypomnieli sobie wszystko, cały katechizm. Dużo czasu spędzili ze swoimi dziećmi, tłumacząc im prawdy wiary, odpowiadali na pytania pociech. Wcześniej siostra przygotowała rodzicom zadania, zakres materiału, a oni w domu przedłużali katechezy. Taki sposób pracy bardzo scalił rodziny. Nici łączące rodziców i dzieci stały się mocniejsze, a autorytet rodzicielski urósł jak zieleń po deszczu.

Siostry z Gródka





