Wspólnie z Siostrą prowincjalną s. Mirosławą Włodarczyk i s. Magdaleną Szymczak wczesnym rankiem 11 lipca, wyruszyłyśmy z Warszawy, za wschodnią granicę do Berezy na Białorusi. W godz. popołudniowych dotarłyśmy do naszego domu w Berezie, gdzie oczekiwała nas s. Elżbieta Tkacz. Na Białorusi pracujemy od 25 lat i mamy tam dwie placówki: w Berezie i w Woronowie. Siostry pracują w zakrystii, prowadzą katechezę dzieci, młodzieży, starszych, wspólnoty ZAK, pracują w Caritasie parafialnym, docierają do ludzi chorych i samotnych. Jesteśmy dla tych, którzy potrzebują naszej obecności i pomocy.
W Berezie zobaczyłyśmy ruiny klasztoru Kartuzów. Tu spotyka się historia dawnych czasów z naszym dziś. Rok 1648-początek budowy okazałego klasztoru Kartuzów, fundowanego przez Kazimierza Lwa Sapiehę - I DZIŚ RUINY OWEGO KLASZTORU. Spoglądając na ruiny coraz bardziej rozumiałam. CZAS, który dotyka serca każdego człowieka powstającego z ruin i jest przemijający.
W zadumie o dawnych i obecnych dniach przemierzyłyśmy miasto Berezę – czyste, piękne, zadbane, nowoczesne sklepy, wokoło mnóstwo kwiatów. Mijający nas ludzie – ich życie, problemy i przemijalność sięgającą do ruin klasztoru kartuzów.
Czytaj więcej: SPOTKANIA Z HISTORIĄ NA NASZYCH PLACÓWKACH W BIAŁORUSI

Od 19 lat siostry Pallotynki Misjonarki z Polski mają pod opieką przedszkole w Doumé. Najpierw mieściło się ono w najstarszym budynku misyjnym, w którym nie zamykały się drzwi i okna, a przez duże dziury w dachu lał się do środka deszcz, lub grzało słońce. Dzieci, oprócz krzesełek i stolików, zrobionych z nieciosanego drewna, nie miały tam nic. Nie było żadnych sprzętów, pomocy, książek, zeszytów ani kredek, nie mówiąc już o zabawkach...

Po kilku długich - w naszym odczuciu - latach, udało się zebrać pieniądze (z różnych stron świata), dzięki którym mógł powstać nowy, piękny budynek przedszkola.

W dniach od 28 czerwca do 1 lipca 2017 roku siostry juniorystki (s. M. Natallia Dremo, s. M. Paulina Szałek, s. M. Irina Cziczerowa i s. M. Joanna Jażdżewska) wraz z s. M. Lucyną Trzonkowską SAC przeżywały swoje kolejne spotkanie formacyjne. Tym razem odbyło się ono w Gnieźnie, gdzie wcześniej trwały rekolekcje prowadzone przez ks. Krzysztofa Gajosa SAC, w których uczestniczyła zdecydowana większość juniorackiej wspólnoty.

Pięknym wstępem do naszego spotkania była pierwsza profesja zakonna s. M. Justyny Radulskiej SAC w uroczystość świętych Apostołów Piotra i Pawła. Pan Bóg, zapraszając nas do wzięcia udziału w tym wydarzeniu, jakby chciał przypomnieć nam o dniu, w którym to my po raz pierwszy wypowiedziałyśmy nasze fiat przed zgromadzonym Kościołem.
Rok Maryjny budzi w nas wielkie pragnienie apostołowania wszędzie tam, gdzie jesteśmy posłane. Pracy duszpasterskiej jest wiele, a robotników ciągle brakuje. W ostatnim czasie, na biskupstwie w Doumé, gdzie mieszkamy, podjęto prace związane z budową ogrodzenia. W tym celu zostało zatrudnionych kilkoro dodatkowych pracowników. Przychodzą oni z pobliskich wiosek. Widząc ich niewiedzę, nieznajomość religijną, ogarnięta duchem apostolskim, podjęłam z nimi codzienną katechezę. Katecheza zaczyna się rano przed podjęciem pracy o 7.30 i trwa do 8.15. Chłopcy przychodzą bardzo chętnie na te spotkania, nawet się nie spóźniają. Okazuje się, że są bardzo zainteresowani, a w dyskusjach robią odniesienia do swego prywatnego życia.
Sami przygotowują poszczególne tematy, a potem omawiają problemy ze swej codzienności. W tych spotkaniach uczestniczy ok. 20 osób. Tematem głównym są objawienia Matki Bożej Fatimskiej trzem pastuszkom oraz prośba Matki Najświętszej skierowana do dzieci, która do dzisiaj jest bardzo aktualna. Z racji obfitych deszczów, które nareszcie spadły użyźniając ziemię, prace przedłużają się, a wraz z nimi i spotkania katechetyczne. Cieszy nas to, że ze strony tych młodych ludzi jest ciągłe zainteresowanie Bogiem, Jego nauką i przykazaniami, że tak ich porusza spotkanie dzieci z Matką Najświętszą. Moim celem jest zmobilizowanie tych młodych ludzi do uczestnictwa w katechezach sakramentalnych, tak by mogli przyjąć Najświętszy Sakrament.
Z prośbą o modlitwę za nich i z serdecznymi pozdrowieniami
S. Rafała Raś SAC
Rok Maryjny budzi w nas wielkie pragnienie apostołowania wszędzie tam, gdzie jesteśmy posłane. Pracy duszpasterskiej jest wiele, a robotników ciągle brakuje. W ostatnim czasie, na biskupstwie w Doumé, gdzie mieszkamy, podjęto prace związane z budową ogrodzenia. W tym celu zostało zatrudnionych kilkoro dodatkowych pracowników. Przychodzą oni z pobliskich wiosek. Widząc ich niewiedzę, nieznajomość religijną, ogarnięta duchem apostolskim, podjęłam z nimi codzienną katechezę. Katecheza zaczyna się rano przed podjęciem pracy o 7.30 i trwa do 8.15. Chłopcy przychodzą bardzo chętnie na te spotkania, nawet się nie spóźniają. Okazuje się, że są bardzo zainteresowani, a w dyskusjach robią odniesienia do swego prywatnego życia. Sami przygotowują poszczególne tematy, a potem omawiają problemy ze swej codzienności. W tych spotkaniach uczestniczy ok. 20 osób. Tematem głównym są objawienia Matki Bożej Fatimskiej trzem pastuszkom oraz prośba Matki Najświętszej skierowana do dzieci, która do dzisiaj jest bardzo aktualna. Z racji obfitych deszczów, które nareszcie spadły użyźniając ziemię, prace przedłużają się, a wraz z nimi i spotkania katechetyczne. Cieszy nas to, że ze strony tych młodych ludzi jest ciągłe zainteresowanie Bogiem, Jego nauką i przykazaniami, że tak ich porusza spotkanie dzieci z Matką Najświętszą. Moim celem jest zmobilizowanie tych młodych ludzi do uczestnictwa w katechezach sakramentalnych, tak by mogli przyjąć Najświętszy Sakrament. Z prośbą o modlitwę za nich i z serdecznymi pozdrowieniami









