W tym roku wyjątkowo długo czekamy na upragnione ciepło. Zimno daje się we znaki. Widać to było zwłaszcza na Boże Ciało.
Po uroczystej Mszy św. jak zwykle była procesja. U nas tylko na terenie przykościelnym, który nie jest zbyt duży, ale za to nasz. Procesja nie różniła się od innych niczym szczególnym poza jednym elementem, który nas na pewno wyróżniał. Czy widziałyście, siostry, żeby białe wianki zakładać na czapki? U nas tak właśnie było w tym roku ze względu na zimno. Jednakże radość z tak pięknej uroczystości, w której przygotowanie włączyło się wielu parafian, była ponad wszystko, znacznie wyżej niż te czapki!
Ten dzień miał jeszcze jeden bardzo ważny moment, można powiedzieć historyczny. Pallotyni z Prowincji Zwiastowania Pańskiego obejmują parafie w Czelabińsku, która należy do naszego dekanatu. Ta sąsiednia parafia znajduje się 200 km od nas. Po uroczystościach w Czelabińsku, ks. Prowincjał Adrian Galbas SAC i ks. Ekonom Piotr Jankowski SAC w towarzystwie tamtejszego proboszcza przyjechali do Jekaterynburga. Spotkaliśmy się na uroczystej kolacji w naszym domu. Dołączył oczywiście nasz ks. proboszcz – dziekan. Takie pallotyńskie spotkanie na Uralu! Wieczór minął w bardzo milej atmosferze. Jak napisał ks. Prowincjał w naszej księdze pamiątkowej, można było doświadczyć ducha Wieczernika. Mamy wielką nadzieję i my, że „pallotyńska obecność w Rosji niebawem się zintensyfikuje”.
Siostry z Jekaterynburga
Szczęść Boże!
Parę słów o " gorącym maju i czerwcu" w Woronowie. Dlaczego "gorący"? Było nareszcie prawdziwe lato, bardzo gorące i oczywiście działo się dużo! Jak wiadomo maj to przeważnie czas obfitości Bożej łaski i czas przyjmowania w parafii różnych sakramentów. U nas było bierzmowanie i pierwsza Komunia święta, a w między czasie świętowaliśmy z klasą piątą rocznicę pierwszego spotkania z Eucharystycznym Jezusem. Te Boże spotkania były na pewno okazją do wzmożonej modlitwy i dziękczynienia za przyjaciół, nas wspomagających i tych którzy wsparcia potrzebują. W czasie białego tygodnia (przez trzy dni ) gościłyśmy niemiecką delegację Kawalerów Maltańskich, współpracującą z naszym parafialnym oddziałem "Caritas". Nasi goście przywieźli nam batut dla dzieci i od razu postawili go koło plebani. Jest on pokaźnej wielkości i od razu został zauważony przez dzieci. S. Natalia Dremo i ks. Jan Wysocki (wikariusz woronowski) wraz z grupą 41 dzieci brali udział w Diecezjalnym Dniu Dziecka w Grodno, który odbył się przy kościele Niepokalanego Poczęcia w dniu 2 czerwca. Była to, jak zawsze, dla dzieci wspaniała okazja do modlitwy i zabawy. Uczestnicy wrócili zmęczeni, ale szczęśliwi.
Początek czerwca to oczywiście odkrycie "sezonu" obozów i rekolekcji. Pierwszy turnus rozpoczął się 4 i potrwa do 13 czerwca. Bierze w nim udział 75 uczestników i 15 animatorów (pełniących różne funkcje). Obóz prowadzi s. Magdalena Hermanowicz, a s. Natalia Dremo przygotowuje posiłki dla całej tej wielodzietnej rodzinki.
Pozdrawiamy.
Siostry z Woronowa
W ostatnim czasie Siostry Pallotynki w Żytomierzu przeżywały kilka ważnych wydarzeń. W końcu kwietnia w Zaryczanach/k. Żytomierza odbyło się I Pallotyńskie Sympozjum na Ukrainie. Było ono poświęcone początkom pallotyńskiego charyzmatu na tutejszej ziemi. Na tle historii XIX i XX przedstawione zostały cztery postacie związane z Żytomierzem. Pierwszą z nich był ksiądz Wiktor Ożarowski. Nie był on pallotynem, ale przez osobistą znajomość ze św. Wincentym Pallottim dał początek duchowości pallotyńskiej w Żytomierzu jako rektor seminarium duchownego. Trzy kolejne postacie to pallotyni: ks. Alojzy Majewski, który przeszczepił pallotynów i pallotynki do Polski, ks. Stanisław Szulmiński, apostoł Wschodu, który zakończył swoje życie śmiercią męczeńską, oraz brat Józef Lipkowski. Ten ostatni urodził się w samym Żytomierzu, pracował jako lekarz, zdobył tytuł doktora medycyny, otworzył nawet własną klinikę. Kiedy jednak otrzymał od swego starszego brata numer „Królowej Apostołów”, stało się to impulsem do obrania drogi życia zakonnego. W 1909 r. został przyjęty do Pallotynów, a wtedy sprzedał klinikę i pieniądze rozdał ubogim.
Wszystkie te osoby, związane w jakiś sposób z Żytomierzem, siały ziarno pallotyńskiego charyzmatu na wiele lat przed przybyciem pallotynów i pallotynek do tego miasta. W planach Bożej Opatrzności droga pallotyńskiego charyzmatu na Żytomierszczyznę rozpoczęła się już za życia naszego założyciela św. Wincentego Pallottiego. Czas sympozjum był ważnym wydarzeniem, które pomogło wszystkim należącym do Wspólnoty Pallotyńskiej: kapłanom, siostrom i osobom świeckim, doświadczyć, że jesteśmy jedną rodziną, która wyrasta z pnia zdrowego i silnego drzewa, o głęboko sięgających korzeniach. Świadomość tych duchowych korzeni umocniła więź miedzy nami wszystkimi i ufamy, że stanie się nową inspiracją do kontynuowania apostolskiej drogi naszych poprzedników na Żytomierszczyźnie.
Kolejnym ważnym wydarzeniem, chociaż o innym charakterze, był wyjazd z osobami niepełnosprawnymi do ośrodka rehabilitacyjnego w Deniszach. Tam 30-osobowa grupa niepełnosprawnych i wolontariuszy przez 10 dni przeżywała rekolekcje połączone z leczeniem. Codziennej Mszy św. przewodniczył ksiądz na wózku inwalidzkim ze Zgromadzenia Misjonarzy Świętej Rodziny. Na czas rekolekcji Bóg podarował nam wiele łask, również wspaniałą pogodę, dzięki czemu większość zajęć i ćwiczeń duchowych mogła odbywać się na świeżym powietrzu.
Po południu 7 czerwca br., w Przedszkolu Integracyjnym Sióstr Pallotynek na warszawskim Zaciszu odbył się doroczny Festyn z okazji Dnia Dziecka, w którym tradycyjnie uczestniczyły siostry z Centrum Misyjnego ze świadectwem o pracy na misjach w Kamerunie i bazarkiem misyjnym. S. Anitę i s. Małgorzatę wspomagała także s. Maria Michalska, która obecnie katechizuje w Przedszkolu, a wcześniej posługiwała przez osiem lat w Kamerunie.
Jak co roku bazarek cieszył się dużym zainteresowaniem, a przy okazji zakupów odbywały się rozmowy o życiu i pracy na misjach włącznie z zainteresowaniem misyjnym wolontariatem. W tym roku popularne były sukienki afrykańskie, w które rodzice zaopatrywali nieraz wszystkie swoje pociechy: dwójkę, trójkę a w jednym przypadku nawet czwórkę dzieciaków. Dobrze, że rozmiary były zróżnicowane. Powodzeniem cieszyła się rwandyjska kawa z różnych rejonów kraju, hebanowe słoniki-breloczki i figurki Matki Bożej. Odbyła się także licytacja obrazów malowanych przez kameruńskich twórców, prowadzona bardzo profesjonalnie i z dużym zaangażowaniem przez dwóch tatusiów.
Czytaj więcej: Misyjny akcent Festynu z okazji Dnia Dziecka w Przedszkolu na Zaciszu
Nasze podwórko zostało wyłożone piękną, brukową kostką. Można przejść „suchą nogą”, pomodlić się przy grocie, odpocząć, zrobić spotkanie w grupie, popatrzeć na piękne kwiaty, zapomnieć o tym co szare, brzydkie i brudne i poczekać na lekcje języka polskiego przy Matce Bożej.
Chcemy bardzo serdecznie podziękować wszystkim naszym dobrodziejom, a także Centrum Misyjnemu na czele z s. Ludwiką Jastrzębską. Nigdy nie byłyśmy głodne, zawsze obdarowane, obszyte, zaopatrzone.
Kochane nasze Siostry, wielki jest Wasz udział w tym co mamy, po czym chodzimy i kim jesteśmy. Niech Bóg Wam błogosławi i wynagrodzi za prawdziwie siostrzane serce.
Siostry Pallotynki z Żytomierza



