To cud. To kolejny cud Boży. Budowę szkoły podstawowej w Nkolbisson rozpoczęłyśmy 5.12.23 roku mając tylko wykonane wcześniej fundamenty. Cały czas, aż do chwili obecnej, trwają prace budowlane. Jesteśmy na etapie wykończeniowym. Kolejnym etapem będzie wyposażenie szkoły w ławki i inny sprzęt niezbędny w szkole. We wrześniu 2025r. chcemy przyjąć pierwsze dzieci. Budynek jest duży. Po ukończeniu i wyposażeniu szkoły będzie tam miejsce dla 450 uczniów. W tutejszych warunkach, przy ograniczonych możliwościach dostępu do materiałów budowlanych i fachowców, Pan Bóg sprawił, że podobnie jak wcześniej przy budowie przedszkola tak i tutaj, mieliśmy materiały budowlane na czas i nie doszło do żadnego wypadku. Podczas trwania budowy, aż do tej pory, nie zabrakło nam środków finansowych.
To dzięki Waszej ofiarności i zaufaniu, którym obdarzacie nasze współsiostry z Centrum Misyjnego idące do was z prośbą o pomoc. Niech Wam Bóg stokrotnie wynagrodzi za każde dobro, które możemy przekazywać dalej. Wszystko na nieskończoną chwałę Bożą!
Z wdzięczną modlitwą przed Panem
S. Weronika Sakowska z Kamerunu
Pipirrrp! Pomporrrp! Och EZEKIEL! Ach MOHAMMED! Eh Pacome! Oh EWING! Wéeee! Hihihi! Hahaha! Są to różne sygnały, które oznaczają poranne przybycie maluchów do naszego przedszkola. Na widok nauczycielki biegną co sił w nóżkach i tryskając radością rzucają się w jej ramiona. Inne siedząc cichutko, z wielkim apetytem spożywają śniadanie, które w większości jest niczym więcej niż chlebem w stylu kameruńskim. Obok nich są dzieci, które jeszcze nie przyzwyczaiły się do nowego środowiska i popłakują cichutko, ale i one dają się szybko pocieszyć.
Gdy wszystkie dzieci dołączą do swoich grup, to tak, jakby piłka została wprawiona w ruch i zaczyna się nowy dzień: modlitwa, odśpiewanie hymnu narodowego, moment integracji, zaplanowane zajęcia, gry i zabawy. Trzyletnie pisklęta pod opieką pani Gaelle i moją są tak urocze, pełne energii, zawsze gotowe do zabawy. Potem przychodzi czas zabawy na placu; zjeżdżalnie, huśtawki, biegi, skoki… Dzieci to uwielbiają, biegają, tańczą, skaczą, krzyczą… Moglibyśmy przetłumaczyć ich gesty na słowa, które oznaczają „ Ach, tak dobrze jest być wolnym jak ptaki.”
Nagle, gdy przejeżdża ciężarówka, porzucają wszystko, aby biec i krzyczeć głośno i radośnie „ciężarówka, ciężarówka, ciężarówka...”. Kierują się w tym samym kierunku, co ciężarówka, dopóki nie zniknie z pola widzenia. Po powrocie do sal zajęcia są kontynuowane, aż nadejdzie czas powrotu do domu, który jest równie emocjonujący jak przyjście do przedszkola.
Kochani nasi Dobrodzieje! Dziękujemy Wam z całego serca, że mamy to przedszkole, że możemy otoczyć opieką tyle dzieci. Są tutaj bezpieczne, nakarmione, poznają Boga i uczą się wielu dobrych rzeczy. Wszystko to wyda owoce w przyszłości. Dziękujemy Bogu za Was.
s. Manuéla Metseni SAC










