
W podróży na misje do Bafoussam przekroczyłyśmy rzekę Sanagę, którą do Kamerunu przypłynęli pierwsi misjonarze - księża Pallotyni, bracia i siostry Pallotynki. Zauważyłyśmy, że inny jest tu krajobraz z przewagą sawanny, że spotyka się wzgórza i pagórki; inaczej budowane są domy (rzadziej z gliny, a częścej z pustaków), że ogródki znajdują się blisko domów, . Nawet ludzie, według sióstr misjonarek, są inni. Na przykład, aby zrobić zdjęcie, trzeba ich zapytać, czy można - inaczej uważają, że zabiera się im duszę.

Odwiedziliśmy naszą misję w Nkol-Avolo, w środku buszu. Nasze siostry prowadzą tam różnorodną formę apostolską przy parafii. Jedną z nich jest Atelie, gdzie dziewczęta i kobiety uczą się szyć. Po zakończonym 2-3 letnim kursie siostry starają się dla uczestniczek o maszyny do szycia, aby tak mogły zarabiać na życie i utrzymanie swojej rodziny.

W Instytucie Pallottiego, prowadzonego przez Księży Pallotynów miało miejsce spotkanie sióstr misjonarek, pracujących w Kamerunie. Siostry dzieliły się radościami i troskami z ich codziennego życia. Słowa wdzięczności i podziękowania przekazały wszystkim dobrodziejom, bez pomocy których praca ich byłaby nie możliwa. Przekazując pozdrowienia, dziękujemy za każde okazałe dobro.
Siostry z Kamerunu
Pozdrawiam Was w Panu Naszym Jezusie Chrystusie.
Jestem siostrą Pallotynką, nazywam się s. Weronika Sakowska. Pracuję w Afryce już od 30 lat, w tym od 12 lat w Kamerunie, i pragnę opowiedzieć Wam co nieco o naszych misjach. Jako Siostry Pallotynki jesteśmy obecne w Afryce od 1977 roku i posługujemy w kilku krajach: Rwandzie, Tanzanii, Afryce Południowej, Demokratycznej Republice Konga, Ugandzie i w Kamerunie, gdzie rozpoczęłyśmy już 19. rok naszej pracy. Mamy tu pięć placówek: dwie na wschodzie kraju w Doume, jedną w Bafoussam w części północno-zachodniej i dwie w Archidiecezji Yaounde: w samej stolicy, w jej najstarszej dzielnicy Mvolye, oraz w buszu w Nkol-Avolo, leżącym 80 km od Yaounde.

















